10 ulubionych kont na Instagramie

08 marca

Uwielbiam Instagram. Ze wszystkich aplikacji, jakie posiadam na telefonie (łoohoho, a trochę tego jest - wiadomo, kiedyś się przydadzą), Instagram jest zawsze pierwszą, którą instaluję po przywróceniu ustawień fabrycznych, pierwszą do której zaglądam, gdy się obudzę, pierwszą, którą odpalam stojąc w tramwaju podczas korkowej, warszawskiej apokalipsy. Swoją drogą podziwiam ludzi jednocześnie stojących, czytających pięciuset stronicowe książki (oraz przewracających kartki!!!), skupiających się na tekście i trzymających się poręczy - ja wysiadam przy takiej kombinacji, koordynacja na poziomie zero. Zdecydowanie wolę wlepiać ślepia w obrazki i chłonąć całą tę paletę różnorodności.

Po ostatniej czystce w obserwowanych i odsubskrybowaniu mnóstwa kont, które różniły się tylko nickiem, odnalazłam dużą przyjemność w oczekiwaniu na kwadraty (i nie tylko) od mojego ulubionego kręgu użytkowników - i co więcej - przestały mi one wreszcie umykać przez Instagramowy edżrank. Różni ludzie, milion spojrzeń i perspektyw, pasje, marzenia - to cudowne, że ktoś chce się tym dzielić, a ja mogę trochę tymi emocjami się "napompować", rozczulić, zadumać, roześmiać. Lubię to po stokroć.


A z okazji takiej, że dziś święto kobiet, wszystkie moje ulubione Instagramowe konta z tego postu prowadzą - a jakże - kobiety. Gdyby nie było dziś właśnie tego dnia, spis niczym by się nie różnił, ale jak już pierwszy raz trafiłam w ten "real time", to grzech nie wykorzystać. Dlatego jeszcze wszystkim paniom napiszę: pięknych chwil, równowagi, oceanu cierpliwości, niezłomnych serc i silnych umysłów, żyjcie z pasją i nigdy nie dajcie sobie wmówić, że czegoś czuć, robić lub wymagać nie możecie. Zasługujecie na dużo miłości i nigdy nie myślcie, że los Was obdarował szczęściem przez pomyłkę. No i życia słodkiego, jak wata cukrowa życzę, to jasne.

Zapraszam do czytania i oglądania - klikając w nick, przeniesiecie się na Instagram Polecanej. Kolejność alfabetyczna.

Leśne opowieści, wróżki, cudowne wibracje  inspiracje oraz najpiękniejsze rękodzieła, jakie widziałam. Ta kobieta ma ogień w dłoniach, tu się dzieje magia!



Zawsze czuję morską bryzę oglądając te zdjęcia, wszystko tu jednocześnie przypadkowe, a jednak bardzo przemyślane. Dużo czułości i ciepła. Chłonę garściami.



Dziewczyna wygląda jak milion dolarów i robi torty, które wyglądają jak dwa miliony dolarów i pięć tysięcy kalorii. Czego chcieć więcej?



Instagram pełen zdjęć najpiękniejszego dziecka jakie widziałam - pączek taki cudny, że bym mogła schrupać, a mama cudna, jak z obrazka. Codzienne "czarowności" i miłostki - uzależniłam się.



Łosie, szwecja, miód, lasy, elfy i dużo emocji opakowanych w szeleszczący, celofanowy papier. Uwielbiam tu wracać.



Jeden z najpięknych instagramów, jakie widziałam, obłędnie spójny kolorystycznie i tematycznie. Tu się wszędzie kryje historia, a za nią kotara, schody w dół i w górę i kolejna kurtyna. Nigdy nie mam dosyć zaglądać za kolejną.



Wyczekuję na aktualizację każdego dnia i nigdy się nie zawodzę. Tu jest trochę jak w Tajemniczym Ogrodzie, Rivendell oraz Narni jednocześnie, a w tym wszystkim wspólną osią jest rudy, piękny elf. Bardzo, bardzo lubię.



szumowska
Spod ręki Ewy wychodzą piękne ilustracje - kiedyś ozdobię sobie nimi ściany w wymarzonym mieszkaniu. Internetowo podglądam ją już od chyba wieków, pamiętam digart oraz blogspot, zawsze niezmiennie wszystko mnie u niej zachwyca.



Od tych zdjęć bije spokój, minimalizm, piękno, wewnętrzna równowaga i niesamowite poczucie estetyki i detalu. Zatapiam się w tym!



Zdjęcia jedzenia zupełnie jak z obrazów holenderskich mistrzów pędzla oraz feria barw i faktur. Tak wygląda niebo, a na pewno moje!

  • Share:

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Cóż za zaskoczenie ! Tym bardziej, że ja to się na tym insta tak nie staram jak wszyscy inni :( ( chyba dlatego, że jestem jedną z tych, co nawet na stojąco w SKMce potrafią czytać grube książki.... :D )

    Pozdrawiam Cię ciepło,
    Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ż to nie trzeba się starać, jesteś najlepszym tego przykładem :)
      podziwiam w kwestii czytania ksiażek na stojąco w komunikacji - ja nie daję rady :P

      Usuń
  2. Bardzo mi miło <3
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń

Szukaj