10 miejsc w Sztokholmie, które warto zobaczyć - subiektywny przewodnik #1

26 marca

1. Muzeum Fotografii
Absolutny musthave wizyty w Sztokholmie, miejsce o charakterze kultowym oraz ikonicznym. W waszym planie zwiedzania nie może zabraknąć tego miejsca, jeżeli fotografia jest waszym "konikiem". Jeśli tak nie jest, to nie ma to znaczenia - zapewniam Cię, że uderzy Cię piękno, atmosfera i duch tego miejsca. Wystawy są przygotowane z niesamowitą pieczołowitością, a w doborze prezentowanego materiału czuć niezachwianą rękę genialnej selekcji. Wydaje się być niemożliwe, by podczas wizyty i zwiedzeniu średnio 3-4 wystaw (zmienianych cyklicznie), ktoś nie mógł znaleźć czegoś dla siebie. Nasza wizyta zbiegła się z wystawą zdjęć Patricka Demacheliera, którego sensualne spojrzenie na high fashion, wypełnia zapotrzebowanie estetyczne wszelkiego rodzaju. Ponadto mogliśmy obejrzeć bardzo plastyczną i dynamiczną w fakturach oraz kolorach kolekcję zdjęć dwóch fotografek: Sarah Cooper i Niny Gorfer, która zainspirowała nas do dyskusji na temat granicy pomiędzy fotografią a grafiką. W muzeum znajduje się również restauracja oraz świetnie zaopatrzony sklep z albumami, książkami i mnóstwem różnych bardzo trafnych upominków. My zdecydowaliśmy się na wielki, pomysłowy w formie album, do którego pewnie wkleimy zdjęcia z tej podróży. Uwaga: na terenie muzeum można płacić tylko kartą płatniczą.






2. Muzeum Nordyckie
Piękne i dostojne w swojej architektonicznej bryle, z bogatą ekspozycją prezentującą historię kultury szwedzkiej od XVI wieku kończąc na współczesności. Więcej pisałam o nim tutaj.



Deptak w samym sercu Sztokholmu - jeśli zamierzasz wydać gdzieś dużo pieniędzy (co nie jest trudnym wyzwaniem w Szwecji), to trafiłeś idealnie. Zatłoczona o każdej porze dnia i roku, pełna drogich butików, jeszcze droższych restauracji i pubów, kwiaciarni, sklepów z pamiątkami (z głównie kiczowatymi paździerzami) oraz małych, mniej znanych muzeów (np. Muzeum Tańca). To miejsce, gdzie albo wydasz wszystkie pieniądze w jednym z czterech (sic!) położonych obok siebie H&M-ach lub potraktujesz to miejsce, jako sztokholmską osobliwość, gdzie warto wybrać się spacer prowadzący prosto na Stare Miasto. Odhaczenie obydwu opcji również niczemu nie wadzi.


Podczas wizyty na Starym Mieście, które można przespacerować w godzinę (i po której stwierdzicie, że niewiele różni się od gdańskiej starówki), warto zajrzeć do zamku. W środku kryją się bardzo estetyczne i wysmakowane w wystroju wnętrza - zarówno współczesne, jak i dawne. Ponadto dla fanów uroczych, małych przedmiotów, znajdzie się sporo gablot z biżuterią lub finezyjnymi bibelotami oraz zastawami.  Gratką dla zwiedzających jest czasowa wystawa sukien ślubnych kobiet z rodziny królewskiej lub tych, które związały się z dziedzicami książęcych lub królewskich tytułów. Najstarsza suknia pochodzi z początku XX wieku, a najmłodsza z 2015 roku. Bez znaczenia z jak różnych czasów pochodzą i jakim trendom były poddane - wszystkie są bardzo skromne, choć nie brakuje smaczków i wyrazistych detali. Moim zdaniem, nie zadbano o ich schludną ekspozycję, ponieważ suknie są bardzo pogniecione. W cenie biletu, oprócz wnętrz zamku, można również zwiedzić lochy, gdzie można zapoznać się z historią budowli oraz akarbiec z wystawionymi insygniami królewskimi.

















A na Starym Mieście...



5. Pałac Drottningholm i ogrody
Obecne miejsce zamieszkania szwedzkiej rodziny królewskiej. Znajduje się w znacznym oddaleniu od miasta, ale dojazd nie powinien nastręczać trudności. To miejsce zdecydowanie najlepiej prezentujące się latem ze względu na rozległy ogród oraz zielone tereny wokół. Przestrzeń wokół pałacu pełna jest alejek z równo przystrzyżonym żywopłotem oraz drzewkami układającymi się szpalery lub "daszki". Oprócz tego można zagłębić się w "dziką" część, w bardziej angielskim stylu i pospacerować z jednej wysepki na drugą, które usytuowane są na niewielkim zbiorniku wodnym. Gdy będziecie mieć dość miasta (choć nie wiem, czy taki stan w Sztokholmie jest możliwy), warto pojechać właśnie tam, wyciszyć się i posiedzieć nad wodą. Pałacu wewnątrz nie zwiedziliśmy, ale wiele opinii wskazuje na to, że warto.










Druga część tutaj.


zdjęcia: Michał i ja

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze

Szukaj